Smuda marzy o tytule

PAP, pn
2008-07-22, ostatnia aktualizacja 2008-07-22 00:00

Trener piłkarzy Lecha Poznań, Franciszek Smuda uważa, że jego zespół jest w stanie walczyć w nowym sezonie o mistrzostwo Polski. - Tytułu jednak zagwarantować nie mogę - podkreślił.

Przed sezonem spełniono życzenie trenera Smudy i sprowadzono z Zagłębia Lubin kolumbijskiego obrońcę Manuela Arboledę. Na Bułgarską trafili również król strzelców drugiej ligi, Robert Lewandowski ze Znicza Pruszków, utalentowany pomocnik z Bośni, Semir Stilić oraz Sławomir Peszko z Wisły Płock, który kontrakt podpisał już w przerwie zimowej.

Lech również skorzystał opcji pierwokupu Tomasza Bandrowskiego, który wiosną grał w tym klubie na zasadzie wypożyczenia z Energie Cottbus. Według nieoficjalnych informacji, poznański klub latem wydał na transfery około pięciu i pół miliona złotych.

- Oczywiście, że jestem zadowolony z transferów, ale cieszę się przede wszystkim z postawy tych piłkarzy, którzy już grali w Lechu. Ci co przyszli w jednej sekundzie nie uzdrowią Lecha. To właśnie ci piłkarze, którzy trenowali ze mną przez dwa ostatnie lata, zrobili największy postęp i od nich będzie najwięcej zależeć. Co do nowych zawodników - do tej pory graliśmy głównie sparingi. Poczekajmy na ligowe mecze i wówczas się okaże, czy faktycznie już się zaaklimatyzowali - wyjaśnił Smuda, który rozpocznie trzeci sezon pracy w Lechu i może się poszczycić, że jest obecnie najdłużej pracującym trenerem w jednym klubie ekstraklasy.

Szkoleniowiec nie ukrywa, że ten trzeci i być może ostatni sezon pracy w Lechu (umowa z poznańskim klubem wygasa z końcem sezonu 2008/09) chciałby zwieńczyć sukcesem, jakim byłoby mistrzostwo kraju.

- Uważam, że nasz zespół jest w stanie walczyć o mistrzostwo Polski, ale nie mogę zagwarantować tytułu. Tradycyjnie Wisła i Legia są kandydatami do mistrzostwa, ale myślę, że ktoś niespodziewany może dołączyć do tej grupy, np. Górnik Zabrze - stwierdził.

W trakcie przerwy letniej kilku piłkarzy pożegnało się z Poznaniem. Rozwiązano kontrakt z rumuńskim bramkarzem Emilianem Dolhą, który nie spełnił oczekiwań. Do Ruchu Chorzów przeszli Marcin Zając oraz na zasadzie rocznego wypożyczenia Maciej Scherfchen. Kierunek śląski obrali dwaj inni piłkarze - Przemysław Pitry (Górnik Zabrze) oraz Marcin Dymkowski (Odra Wodzisław). Bułgarski napastnik Ilijan Micanski, który występował ostatnio w Odrze Wodzisław, został sprzedany do Zagłębia Lubin.

Drużyna Lecha dość wcześnie, bo już 10 czerwca rozpoczęła przygotowania do nowego sezonu. Kilku piłkarzy - m.in. Rafał Murawski i "kolonia południowoamerykańska" - dołączyło do drużyny dopiero po dwóch tygodniach. Podczas przygotowań w Poznaniu Lech rozegrał dwa mecze kontrolne - z Górnikiem Zabrze (4:0) i Turem Turek (3:1).

Od 1 do 12 lipca poznaniacy przebywali na zgrupowaniu w austriackim Grosspettersdorfie. Tam rozegrali pięć sparingów - pokonali m.in. Vojvodinę Nowy Sad 3:0 i węgierskiego pierwszoligowca Zalaegerszegi TE 2:1 oraz przegrali z Metanem Media (1. liga rumuńska) 0:1. Po powrocie z Austrii, w obecności blisko 10 tysięcy widzów, pokonali w towarzyskim spotkaniu reprezentację Kuby 4:1. Tydzień przed inauguracją rozgrywek ulegli ŁKS Łódź 0:1.

Najważniejszym sprawdzianem dla Lecha był pojedynek 1. rundy kwalifikacyjnej Pucharu UEFA. Podopieczni Franciszka Smudy wygrali w Baku z Chazarem Lenkoran 1:0 i są blisko awansu do kolejnego etapu rozgrywek.

"Nie mam jakiegoś planu minimum na Puchar UEFA, słowo "minimum" u mnie nie istnieje. Będziemy grać w nim tak długo, jak starczy nam umiejętności" - skwitował szkoleniowiec.

Tradycyjnie ligowe mecze w Poznaniu cieszą się ogromnym zainteresowaniem kibiców. Na kilka dni przed inauguracją rozgrywek klub sprzedał blisko 11 tysięcy karnetów. Stadion Lecha aktualnie jest modernizowany na mistrzostwa Europy w 2012 roku. Do końca sierpnia ma być zakończona rozbudowa drugiej trybuny, która pomieści ok. 9200 osób.

- Liczymy, że po odbiorach technicznych, druga trybuna będzie dostępna dla kibiców pod koniec września lub na początku października. Wówczas rozpocznie się rozbiórka bocznych trybun - albo jednocześnie obu, albo sukcesywnie jedna po drugiej. Kibice, którzy obecnie mają wykupione karnety na trybuny boczne, ostatnie mecze rundy jesiennej obejrzą na nowej, drugiej trybunie - wyjaśnił Arkadiusz Kasprzak, wiceprezes Lecha.

  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów