| . | Wynik | Gole |
| Wisła | 1 | Jirsak (12.) |
| Liverpool | 1 | Woronin (6.) |
Liverpool, Legia - najbardziej zakręcony weekend Wisły »Obie drużyny są w różnych momentach przygotowań do nowego sezonu i w różny sposób podeszły do tego meczu. Trener Maciej Skorża wystawił najsilniejszą jedenastkę (zabrakło tylko kontuzjowanego Wojciecha Łobodzińskiego), która 30 lipca, meczem z Beitarem, rozpocznie walkę o Ligę Mistrzów. W zespole Rafy Beniteza zabrakło wielu czołowych zawodników m.in. Stevena Gerrarda i czterech Hiszpanów (Fernando Torres, Xabi Alonso, Alvaro Arbeloa i Pepe Reina), którzy po Euro dostali dłuższe urlopy. Liverpool dopiero zaczął przygotowania do nowego sezonu, ale w dwóch poprzednich sparingach odniósł dwa zwycięstwa, 1:0 z Tranmere i 2:1 z FC Luzern.
Na tle utytułowanego rywale Wisła wypadła przyzwoicie, szczególnie w pierwszej połowie. Mistrzowie Polski od początku grali ofensywnie i po dwóch rzutach rożnych stworzyli groźne sytuacje. Liverpool odpowiedział natychmiast. W 6. minucie z prawej strony dośrodkował Benayoun, strzał Woronina świetnie obronił Pawełek, ale przy dobitce nie miał już szans.
Po kolejnych sześciu minutach było już jednak 1:1. Z prawej strony Baszczyński wymienił piłkę z Boguskim, świetnie zagrał do Jirsaka i czeski pomocnik strzałem po ziemi pokonał Cavalieriego.
W 20. minucie mogło być 2:1 dla Liverpoolu. Po katastrofalnym błędzie jednego z obrońców Wisły sam przed Pawełkiem znalazł się Woronin. Bramkarz mistrza Polski zdołał jednak odbić piłkę na rzut rożny. Na takie pomyłki piłkarze Wisły w meczu z Beitarem nie mogą sobie pozwolić.
Dużo lepiej Wisła radziła sobie w ataku. W 29. minucie Boguski dobrze przyjął piłkę, lecz jego mocne uderzenie zablokował obrońca. Po rzucie rożnym i zgraniu Clebera piłka trafiła do bramki Liverpoolu, niestety sędzia dopatrzył się spalonego. Bramkę mógł przynieść także kolejny stały fragment gry. Z rzutu wolnego dośrodkował Zieńczuk, piłka minęła dwóch piłkarzy Wisły i trafiła w słupek.
W drugiej części gry zobaczyliśmy zupełnie inną Wisłę, grającą bardzo asekuracyjnie i skupiającą się na obronie. Zespół mistrza Polski nie potrafił wyprowadzić groźnej akcji, coraz lepiej grał z kolei Liverpool. W zespole "The Reds" doszło do kilku zmian (do gry weszli m.in.: Hyypia, Kuyt, Pennant, Mascherano oraz Skrtel) i gra drużyny Beniteza zaczęła wyglądać lepiej. W 58. minucie po podaniu Fabio Aurelio uderzał Benayoun. Piłka zmierzała już do bramki, ale w ostatniej chwili wybił ją Głowacki.
Przewaga Liverpoolu rosła, a kolejne szanse marnowali Insua, Aurelio i Kuyt. Duże zagrożenie stwarzał też młody Hiszpan Dani Pacheco. W 87. minucie padł w polu karnym popychany przez piłkarzy Wisły, ale sędzia nie odgwizdał rzutu karnego. Minutę później Pacheco ograł dwóch obrońców, zagrał do Kuyta, jednak po raz kolejny świetnie spisał się Pawełek.
W końcówce swoją szansę miała jeszcze Wisła. Indywidualną akcję przeprowadził Małecki. Rezerwowy Wisły urwał się obrońcom, przebiegł z piłką kilkadziesiąt metrów, jego strzał minął bramkę Liverpoolu. Mecz zakończył się remisem 1:1, a Wisła nie będzie miała zbyt wiele czasu na analizę gry, bo już w niedzielę zespół czeka mecz z Legią Warszawa o Superpuchar Polski. Trener Skorża zapowiedział, że w tym spotkaniu wystąpią przede wszystkim piłkarze z Młodej Ekstraklasy.
Wisła daje 1 mln euro za Nei. CSKA: Za mało! »Podstawowe składy:Wisła:Mariusz Pawełek - Marcin Baszczyński, Arkadiusz Głowacki, Cleber, Piotr Brożek - Rafal Boguski, Mauro Cantoro, Tomas Jirsak, Radosław Sobolewski, Marek Zieńczuk - Pawel Brożek
LiverpoolDiego Cavalieri - Stephen Darby, Andrea Dossena, Daniel Agger, Jamie Carragher - Damien Plessis, Lucas, Yossi Benayoun, Sebastian Leto - Andrij Woronin, Ryan Babel