W odpowiedzi na decyzję Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy,
Ekstraklasa wydała już oświadczenie, w którym zapewnia że będzie się odwoływać. Władze spółki chcą by mecz odbył się - tak jak wcześniej planowano - 11 lutego na największych polskim stadionie.
Informację o tym, że mecz odbędzie się zgodnie z planem potwierdził oficjalnie prezes zarządu Ekstraklasy Andrzej Rusko. Przyznał on, że na 99,5 procenta obejrzymy Legię i Wisłę na Narodowym, a termin spotkania nie ulegnie zmianie. Informacja ta ma zostać podana podczas wtorkowej konferencji prasowej.
Z kolei rzecznik spółki Adrian Skubis przyznaje, że wszystkie zalecenia organów kontrolnych mogą zostać spełnione: - Byliśmy przygotowani na taką decyzję. Skorzystamy z prawa do odwołania od niej. Znamy dokładnie uwagi zgłaszane przez policję, straż pożarną i sanepid. Mamy zresztą stały kontakt z tymi organami. Mogę zapewnić, że jesteśmy w stanie wykonać wszystkie ich zalecenia w trosce o komfort i bezpieczeństwo uczestników imprezy - powiedział Skubis.
Jak podkreślił, wiele z uwag dotyczy infrastruktury obiektu. - Zdajemy sobie sprawę, że meczu piłkarskiego nie da się rozegrać np. bez murawy, a tej w tym momencie na Stadionie Narodowym nie ma. Mamy jednak zapewnienia od operatora stadionu, czyli Narodowego Centrum Sportu, że w przyszłym tygodniu wszelkie niezbędne prace zostaną zakończone, co pozwoli nam na skuteczne odwołanie od dzisiejszej decyzji Ratusza - dodał.
- Jesteśmy zdeterminowani, by pozytywnie przejść wszystkie formalności i umożliwić kibicom udział w piłkarskim otwarciu Stadionu Narodowego - zaznaczył rzecznik Ekstraklasy SA.
Według niego, w pierwszym półroczu tego roku - do mistrzostw Europy - nie ma innego terminu, w którym można byłoby rozegrać mecz o Superpuchar z udziałem mistrza kraju - Wisły
Kraków oraz zdobywcy Pucharu Polski - Legii
Warszawa.
- Wiosna to przede wszystkim 13 kolejek - we wszystkie możliwe weekendy - ekstraklasy oraz dokończenie Pucharu Polski, w którym czekają nas ćwierćfinały, półfinały i finał, a obie drużyny są wciąż zaangażowane w te rozgrywki. Poza tym zarówno Legia, jak i Wisła nadal grają w Lidze Europejskiej, więc znalezienie nowego terminu Superpucharu jest praktycznie niemożliwe - wyjaśnił Skubis.
W piątek władze stolicy nie wyraziły zgody na przeprowadzenie meczu 11 lutego. Dyrektor Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu m.st. Warszawy Ewa Gawor poinformowała, że powodem odmowy były m.in. negatywne opinie policji, straży pożarnej i sanepidu.
- Organizator nie spełnił wymogów, które gwarantowałyby pełne bezpieczeństwo uczestników imprezy - powiedziała Gawor.
Mecz o Superpuchar miał być pierwszą imprezą piłkarską, która zagości na Stadionie Narodowym. Główna polska arena tegorocznych mistrzostw Europy oficjalnie została otwarta w minioną niedzielę. Odbył się na niej inauguracyjny koncert, w którym udział wzięło ponad 40 tysięcy osób.
Na 29 lutego zaplanowano pierwsze spotkanie międzypaństwowe, w którym
Polska zmierzy się z Portugalią.