Działaczy Ruchu trudno namówić na rozmowę o ewentualnym transferze Macieja Jankowskiego do Anglii. Na pewno jednak Smagorowicz i dyrektor sportowy klubu, Mirosław Mosór byli w Londynie, i nie wybrali się tam tylko na mecz Chelsea - Sunderland.
Przypomnijmy, że Ruch wypatrzył 22-letniego Jankowskiego w Piasecznie. Wytypowano, że piłkarz młodzieżowej reprezentacji Polski zastąpi na Cichej Artura Sobiecha, który właśnie przenosił się do Polonii
Warszawa.
Osoby, które jeździły obserwować Jankowskiego podkreślały, że jego potencjał jest jeszcze większy od Sobiecha, który został sprzedany za milion euro.
Jankowski, który trafił do Chorzowa po ciężkiej kontuzji kolana powoli dochodził do wysokiej formy, a do tej pory strzelił dla niebieskich dwadzieścia bramek w ekstraklasie.
W grudniu ubiegłego roku dostał szansę debiutu w reprezentacji Polski.
Franciszek Smuda postawił na niego w towarzyskim meczu z Bośnią i Hercegowiną.
Działacze niebieskich wyceniają Jankowskiego na 2,5 miliona euro? Czy angielski pierwszoligowiec jest w stanie tyle zapłacić? - Na razie rozmowy są na tak wstępnym etapie, że nie ma w ogóle o czym mówić. Dziś możemy się tylko cieszyć z tego, że klub z tak silnej ligi w ogóle zainteresował się piłkarzem Ruchu. To wyróżnienie nie tylko dla Maćka, ale i dla całej drużyny i trenerów. Jestem z tego dumny, ale podkreślam, że do ewentualnego transferu jeszcze daleka droga - mówi Smagorowicz.