Grzeszczyk, m.in. z powodu konfliktu z trenerem Radosławem Mroczkowskim, był jesienią poza kadrą pierwszego zespołu Widzewa i grał jedynie w meczach Młodej Ekstraklasy. Nie ukrywał, że chce odejść, chociaż jego kontrakt kończy się dopiero latem.
Chętna na zatrudnienie 24-letniego pomocnika jest Warta
Poznań. Grzeszczyk pojechał do pierwszoligowca na sprawdziany, grał w sparingach i w końcu wyjechał z drużyną z Poznania na zgrupowanie. Działacze Warty i Widzewa rozmawiają o warunkach transferu piłkarz. Ale - jak dowiedział się lodz.sport.pl - do
gry o piłkarza przystąpiła Korona. - Rzeczywiście mój menedżer poinformował mnie, że jest opcja gry w Koronie, ale oficjalnej propozycji z tego klubu jeszcze nie dostałem przyznaje Grzeszczyk. - Znam dosyć dobrze trenera Leszka Ojrzyńskiego, który był moim trenerem w Zniczu Pruszków. Na pewno byłoby lepiej występować w drużynie z ekstraklasy, ale jakoś bardzo nie nastawiam się, że ten transfer dojdzie do skutku.
Widzewiak przyznaje, że w tej chwili bliżej mu do Warty. - Mam nadzieję, że wszystkie sprawy zakończą się pomyślnie dla mnie i będę mógł grać w tym klubie. Zależy mi przede wszystkim na regularnych występach - kończy.