Jeśli Rzeźniczak odejdzie, to tylko zagranicę

Kuba Dybalski
2012-01-03, ostatnia aktualizacja 2012-01-03 13:37

- Kuba będzie walczyć o miejsce w składzie. Jeśli okaże się, że nie ma szans na grę, pomyślimy o innych możliwościach. Ale polskie kluby nas nie interesują - mówi menedżer Jakuba Rzeźniczaka Jerzy Kopiec

Jakub Rzeźniczak
Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta
Jakub Rzeźniczak
Jakub Rzeźniczak z Legii może trafić do Wisły Kraków - podał portal Eurosport.pl. Rzeźniczak wrzucił link do artykułu na swoje konta na Twitterze i Facebooku i opatrzył trzema znakami zapytania. "Dla jasności pierwsze słyszę i sam jestem zaskoczony tym newsem..." - napisał w komentarzu.

- O całej sprawie wiem tyle, ile przeczytałem w internecie - powiedział "Gazecie" obrońca Legii.

Ale kłopot ma. W tym sezonie stracił miejsce w pierwszym składzie zespołu z Warszawy, choć nawet trenerowi Maciejowi Skorży trudno wskazać, w czym ustępuje Arturowi Jędrzejczykowi. 25-letni Rzeźniczak, gdy kilkakrotnie zagrał w pierwszym składzie, nie popełnił większych błędów. Ale o rok młodszy Jędrzejczyk też ich nie popełnia. I dlatego nie daje powodów, by posadzić go na ławce. - Przez pół roku zrobił chyba największy postęp - chwali Jędrzejczyka Skorża.

A jeszcze pół roku temu Rzeźniczak dostawał powołania do kadry od Franciszka Smudy i marzył o występie na Euro 2012.

- Cały czas o tym myślę, choć teraz jest to pewnie trudniejsze niż kilka miesięcy temu - mówi. Tym bardziej że na jego pozycji w reprezentacji jest duża konkurencja. Rzeźniczak musiałby okazać się lepszy od Łukasza Piszczka lub Marcina Wasilewskiego. Ale żeby spróbować, musiałby wstać z ławki rezerwowych.

- Kuba dobrze czuje się w Warszawie, ale myśli o Euro. Jesteśmy po rozmowie z Markiem Jóźwiakiem odpowiedzialnym w Legii za transfery. Kuba będzie walczył o miejsce w składzie, ale jeśli okaże się, że nie ma na to szans, pomyślimy o innych możliwościach - mówi Kopiec. Zastrzega, że jeśli ewentualny transfer dojdzie do skutku, to tylko za granicę.

Szanse na to wydają się jednak niewielkie, bo kontrakt Rzeźniczaka z klubem obowiązuje do końca 2013 r. - Oferta musi być satysfakcjonująca dla piłkarza i dla Legii - mówi Kopiec. Za jakie pieniądze klub oddałby Rzeźniczaka? - W naszych rozmowach padały kwoty i nie są one małe - ucina menedżer.

Na razie piłkarz nie dostał żadnej oferty. - Mieliśmy kilka pytań od menedżerów, ale to nic poważnego. Kuba na razie dostaje propozycje tylko w mediach - kończy Kopiec.

Jakub Rzeźniczak w 2011 r.

rundamecze w lidzeminuty w lidze
wiosna 2010/11131125
jesień 2011/126365
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos