Andrzej Niedzielan: Mieszkam w Krakowie, ale grać w piłkę tu już nie będę

pik
2012-01-02, ostatnia aktualizacja 2012-01-02 13:13

PRZEGLĄD PRASY. W sobotę były reprezentant Polski rozwiązał kontrakt z Cracovią. Jesienią strzelił bramkę w czternastu meczach. W dotychczasowej karierze gorszy bilans miał tylko w Wiśle (w dwóch sezonach rozegrał 24 mecze i zdobył gola).

- Raz jest się wygranym, a raz się jest przegranym. Trzeba umieć odnaleźć się w obu sytuacjach. W Cracovii mi nie wyszło. W obu krakowskich klubach mi nie wyszło. Mieszkam w Krakowie, ale grać w piłkę tu już nie będę (śmiech). Te pół roku to dla mnie nieudany okres, jednak nie zamierzam płakać - mówi Niedzielan w rozmowie z "Dziennikiem Polskim".

W poprzednim sezonie napastnik był wicekrólem strzelców ekstraklasy. W Krakowie nie imponował jednak skutecznością. Problemy z pokonaniem bramkarzy rywali miał także jego konkurent Koen van der Biezen. Zawodnicy zostali sprowadzeni pod Wawel, bo wiosną żaden z napastników Cracovii nie zdobył bramki. - Problem jest złożony. Ciężko wskazać jego źródło. Są w klubie ludzie odpowiedzialni za znalezienie rozwiązania. Ja chcę od tego odpocząć - zaznacza Niedzielan.

Jesienią klub z ul. Kałuży zgromadził 14 punktów i jest przedostatni. - Wszyscy prezentowaliśmy się słabo, traciliśmy dużo bramek, więc, żeby to zmienić, obrona zaczynała się już od ataku. Cały zespół odpowiada za bronienie i za strzelanie. Miło, że są głosy, które nie robią ze mnie jedynego winowajcy, to byłoby dużym uproszczeniem - uważa zawodnik.

  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos