Polonia Bytom przegrała w Kielcach, ale kto wie jakim wynikiem zakończyłoby się to spotkanie, gdyby sędzia Piotr Siedlecki zdecydował się w 79. minucie na podyktowanie dla gości rzutu karnego.
Ślązacy stracili gola i rozpaczliwie dążyli do odrobienia strat. Ich ataki nie przynosiły korzyści, ale jedna sytuacja mogła spowodować, że doprowadziliby do wyrównania. Po dośrodkowaniu w pole karne i niefrasobliwej interwencji Jędrzejczyka piłka znalazła się pomiędzy Maciejem Bykowskim, a Pavolem Stano. Szybciej dopadł do niej napastnik Polonii i muskając ją czubkiem buta spowodował, że noga Słowaka wylądowała ostatecznie na piszczelu Bykowskiego. Arbiter spotkania nie zareagował. Czy kontakt pomiędzy piłkarzami spowodował upadek polonisty? A może Bykowski wykorzystał sytuację i gdy poczuł nogę Stano chciał jedenastkę wymusić? Zagłosuj w sondzie.