Szefowie Zagłębia Lubin po ostatnim meczu z Polonią Warszawa odwołali się do Komisji Ligi Ekstraklasy SA. Nie zgadzają się z decyzją arbitra, który ukarał drugą żółtą kartką Mouhammadou Traore.
Fot. Lukasz Giza / Agencja Gazeta
15. kolejka. Zagłębie - Lech 0:1. Traore i Djurdjević
W sobotę Traore dostał dwie żółte kartki. O ile w pierwszym przypadku prowadzący to spotkanie sędzia Sebastian Jarzębak podjął słuszną decyzję [Senegalczyk za szybko wybiegł z muru po rzucie wolnym pośrednim dla warszawian - przyp. red.], to za drugim razem zachował się wręcz skandalicznie.
Na początku drugiej połowy Traore szarżował w polu karnym, wbiegł między dwóch obrońców i ostro przez nich atakowany przewrócił się. Zdaniem arbitra napastnik gospodarzy symulował faul, za co ujrzał drugą żółtą kartkę i musiał opuścić plac gry. Telewizyjne powtórki wykazały, że sędzia nie miał racji. - Widziałem powtórki tej sytuacji i był rzut karny dla nas - zapewniał po spotkaniu trener Zagłębia Marek Bajor.